niedziela, 25 września 2011

Jak co roku...

... zbieramy liście i robimy z nich róże :) Jak na razie liście żółto-zielone. Brązowe niestety zbyt suche były... mam nadzieję, że jeszcze pozbieramy i powstanie niejeden bukiecik :)
Ten bukiet Agatka weźmie jutro do przedszkola - mają uroczystość "pożegnania lata i powitania jesieni" :)



7 miłych komentarzy:

Tobatka pisze...

Śliczny.. Masz dar do tych bukiecików, mnie one tak ładne nie wychodzą...

... pisze...

fantastyczny bukiecik, jest tak magicznie śliczny że kiedy patrzę na niego to prawie czuję ten specyficzny jesienny zapach liści...

eli pisze...

Piękny! Według mnie o wiele ładniejszy niż z brązowych.

Nitka pisze...

Otóż to ! Doskonale dobrałaś kolory, jest jesienny, ale tak inaczej, nietypowo... Bardzo podoba mi się Twoja wrażliwość kolorów :) No i bukiet jako bukiet - pierwsza klasa !

Poohatka pisze...

śliczny jest! ciągle się zastanawiam, jak Ty takie piękne różyczki z liści robisz :)

martita pisze...

przepiękny... nie wiem jak co roku znajdujesz takie liście które chcą się układać w róże ;)

Doti pisze...

Dziękuję serdecznie, dziewczyny :)

Tobatko, nie trzeba żadnego daru - można byle jak składać a i tak wyjdą ;)

... - jak by to powiedzieć... tutaj raczej poczujesz lakier do włosów, którym jest bukiecik popsikany ;) :D

Eli, ja jednak wolę z brązowych, a najpiękniejsze są z tych czerwono-brązowych :)

Poohatko - no tak jakoś, składa się... :)

Martito - w parku takie ładne mamy ;)