Generalnie z igłą i nitką to się nie lubimy :) Gdy mam przyszyć guzik, to odwlekam to maksymalnie długo - do czasu, aż ktoś z domowników zapragnie ubrać bluzkę/spodnie/spódnicę (niepotrzebne skreślić), w których guzik odpadł.
Ale... Od paru lat z podziwem oglądam Tildowe króliki (i nie tylko) u różnych szyjących je osób. Też takie chciałam :) Mniej więcej rok i dwa miesiące temu (hahaha) rozrysowałam sobie szablony na dwa króliki i... przystąpiłam do cięcia. Po piątej parze nożyc, które ledwo cięły dałam sobie spokój :) Poskładałam materiał i odłożyłam. Do czasu... aż na forum Craftladies Klaudynka rozpoczęła szkółkę szycia maskotek i pierwsze, co uszyły, były króliki Tilda :) Przypomniałam sobie o moim materiale, wyciągnęłam go i pocięłam - nożyczki udało mi się w międzyczasie "pożyczyć" od mamy :) A potem szyłam, szyłam i szyłam - wieczorami oczywiście, żeby dziewczyny nie widziały - to były prezenty świąteczne dla Agatki i Emilki. Jeszcze muszę uszyć królika dla Milenki :) Oczywiście wszystko szyłam ręcznie.
Powiem szczerze, że bardzo fajnie mi się szyło i wręcz polubiłam to :) Polubiłam igłę i nitkę :) I w ten sposób powstały Lily - królik Agatki i Marysia - królik Emilki :) Sukienki dla królików to czysta improwizacja :D
Emilka robi noski-eskimoski ze swoją Marysią:
Nie obyło się bez błędów oczywiście - wszystkie nogi odrysowałam sobie w jedną stronę i teraz widać brud z ołówka, ale mam nadzieję, że po praniu to zejdzie (na pewno kiedyś doczekają się prania, już są dosyć mocno miętoszone).
Jeśli chodzi o nie schowanie nitki w oczach - cóż, spodobały mi się takie rzęsy :)
Mam ochotę jeszcze parę Tildowych postaci uszyć, ale pewnie nie prędko to nastąpi...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szycie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 14 kwietnia 2012
Ja szyję?!
Autor: Doti 10 miłych komentarzy
Etykiety: Szycie
Subskrybuj:
Posty (Atom)

