środa, 4 lipca 2012

Najsłodsze stópki świata...

Na FB znalazłam kiedyś cudne japonki dla małej dziewczynki i postanowiłam podobne zrobić Milusi :) Oto one:
















Włóczka Miya, szydełko 2,5 mm.

czwartek, 21 czerwca 2012

Wymianka z Yennene

Już jakiś czas temu wymieniłam się z Yennene. W zamian za szydełkowe czapeczki dla jej córci Nastki, otrzymałam piękny pierścionek i niespodziankę dla moich dziewczyn - zawieszki-kotki :)







To moje czapeczki:










Na pewno dojdzie jeszcze do przynajmniej jednej wymianki między nami :) Chciałabym jeszcze jeden pierścionek... a może kolczyki? ;)

Dziękuję Joasiu za wspaniałą wymiankę :)

Kolejne brokatowe ozdoby

Znowu pobawiłam się bibułkami, muliną i brokatem :) W końcu świąteczne ozdoby trzeba było zdjąć i jakoś tak pusto się zrobiło :) I oczywiście mama powiedziała: "ja też chcę takie" - więc powstały dwa komplety:

Dla mamy:



"Bibułki" zapakowałam w pudełko ozdobione kwiatkiem znalezionym na blogu Craftladies:




I moje ozdoby:



wtorek, 29 maja 2012

Świeczniki decu

Wielkanocne prezenty dla mamy i teściowej :)

Dla mamy:








Dla teściowej:

poniedziałek, 21 maja 2012

Dziś na słodko...

Przeglądałam przed chwilką bloga i nie wiem, dlaczego, zupełnie zapomniałam pokazać Wam torcik, jaki zrobiłam dla Emilki z okazji 3 rocznicy urodzin :) (z końcem marca). Czym prędzej nadrabiam zaległość i jeszcze dokładam sobotni torcik dla Agatki z okazji 6 rocznicy urodzin :)


Torcik Emilki:










Torcik Agatki:







sobota, 14 kwietnia 2012

Ja szyję?!

Generalnie z igłą i nitką to się nie lubimy :) Gdy mam przyszyć guzik, to odwlekam to maksymalnie długo - do czasu, aż ktoś z domowników zapragnie ubrać bluzkę/spodnie/spódnicę (niepotrzebne skreślić), w których guzik odpadł.
Ale... Od paru lat z podziwem oglądam Tildowe króliki (i nie tylko) u różnych szyjących je osób. Też takie chciałam :) Mniej więcej rok i dwa miesiące temu (hahaha) rozrysowałam sobie szablony na dwa króliki i... przystąpiłam do cięcia. Po piątej parze nożyc, które ledwo cięły dałam sobie spokój :) Poskładałam materiał i odłożyłam. Do czasu... aż na forum Craftladies Klaudynka rozpoczęła szkółkę szycia maskotek i pierwsze, co uszyły, były króliki Tilda :) Przypomniałam sobie o moim materiale, wyciągnęłam go i pocięłam - nożyczki udało mi się w międzyczasie "pożyczyć" od mamy :) A potem szyłam, szyłam i szyłam - wieczorami oczywiście, żeby dziewczyny nie widziały - to były prezenty świąteczne dla Agatki i Emilki. Jeszcze muszę uszyć królika dla Milenki :) Oczywiście wszystko szyłam ręcznie.
Powiem szczerze, że bardzo fajnie mi się szyło i wręcz polubiłam to :) Polubiłam igłę i nitkę :) I w ten sposób powstały Lily - królik Agatki i Marysia - królik Emilki :) Sukienki dla królików to czysta improwizacja :D





Emilka robi noski-eskimoski ze swoją Marysią:







Nie obyło się bez błędów oczywiście - wszystkie nogi odrysowałam sobie w jedną stronę i teraz widać brud z ołówka, ale mam nadzieję, że po praniu to zejdzie (na pewno kiedyś doczekają się prania, już są dosyć mocno miętoszone).
Jeśli chodzi o nie schowanie nitki w oczach - cóż, spodobały mi się takie rzęsy :)

Mam ochotę jeszcze parę Tildowych postaci uszyć, ale pewnie nie prędko to nastąpi...

Wielkanocne ozdoby

Tydzień przed Świętami Agatka dostała książkę pt. "Zrób to sam. Wielkanocne ozdoby i dekoracje", autorstwa K. Knighton, L. Pratt.
Na Wielkanoc zdążyłyśmy zrobić poniższe ozdoby z bibułki prasowanej, muliny i brokatu :)